By: olalazar
cze 19 2009
tags: fudge, Londyn
Category: Do stołu podano - czyli nie ja ugotowałam, Na słodko
3 Comments »
[...] Wiedziałam, że to koniec zwiedzania, jak zabrałam się za próbowanie fudge’ów (@Manna.pl). [...]
yummy a robią je na miejscu, tak, że można zobaczyć? Ja natrafiłam na taką „fudgearnię” w Cambridge – pan za ladą na marmurowym bacie sam rozciągał masę i potem kroił. No i oczywiście częstował
Nie robili ich na miejscu. Produkcję fudgea w wydaniu amerykańskim miałam okazję widzieć na Cape Cod
Name (required)
E-mail (required, not published)
Website
Comment
Powiadom mnie o nowych komentarzach poprzez e-mail.
Powiadom mnie o nowych wpisach za pomocą e-maila.
[...] Wiedziałam, że to koniec zwiedzania, jak zabrałam się za próbowanie fudge’ów (@Manna.pl). [...]
yummy
a robią je na miejscu, tak, że można zobaczyć? Ja natrafiłam na taką „fudgearnię” w Cambridge – pan za ladą na marmurowym bacie sam rozciągał masę i potem kroił. No i oczywiście częstował
Nie robili ich na miejscu. Produkcję fudgea w wydaniu amerykańskim miałam okazję widzieć na Cape Cod