Olu, Olu,
byłam w Amber Room bo namówiła mnie Marzanna, która z kolei o tym miejscu wiedziała od Ciebie. Dziękuję że jej powiedziałaś. To naprawdę było niezwykłe jedzenie. Zupa z selera, przepiórka i deser czekoladowy a do tego różne wina polecane przez someliera… rozkoszne przeżycie.. Dzieki Bogu, nie ja za to musiałam zapłacić
pozdrawiam,
Marzena
Olu, Olu,
byłam w Amber Room bo namówiła mnie Marzanna, która z kolei o tym miejscu wiedziała od Ciebie. Dziękuję że jej powiedziałaś. To naprawdę było niezwykłe jedzenie. Zupa z selera, przepiórka i deser czekoladowy a do tego różne wina polecane przez someliera… rozkoszne przeżycie.. Dzieki Bogu, nie ja za to musiałam zapłacić
pozdrawiam,
Marzena
Cieszę się, że Ci się podobało!